Sól jest jednym z najważniejszych kuchennych składników – znanym od tysięcy lat i cenionym dla swoich właściwości, wykorzystywanym nie tylko jako przyprawa, ale jako środek konserwujący, czyszczący, składnik wielu chemikaliów itd. Niestety sól przysparza ludziom wielu problemów ponieważ zarówno jej brak jak i nadmiar mogą nam zaszkodzić. Wskazują na to wyniki wielu programów badawczych prowadzonych w ostatniej dekadzie (zobaczcie np. tutaj).

A mimo to chyba nikt z nas nie wyobraża sobie kuchni bez soli (choć taka kuchnia jest jak najbardziej możliwa!). Sława kopalni w Wieliczce czy Bochni (oraz wielu innych w innych częściach Polski) znana jest każdemu polskiemu dziecku. A jednak niewiele osób wie, wartości i potęgi soli nie odkryto w Wieliczce. W 1997 roku Światowy Komitet Dziedzictwa UNESCO postanowił wpisać austriacki region Hallstatt – Dachstein – Salzkammergut na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego. Decyzja ta tylko potwierdziła od dawna już uznaną przez archeologów i historyków rolę tego regionu obszaru w historii Europy. To tu bowiem właśnie narodziło się nie tylko górnicze i przemysłowe wydobycie i przetwórstwo soli ale także wiele elementów kultury materialnej, które odmieniły oblicze cywilizacji epoki żelaza (zobaczcie krótki filmik przygotowany przez Muzeum Historii Naturalnej w Wiedniu).

Wszystko zaczęło się w 1846 roku gdy robotnicy wydobywający żwir wysoko w górskiej dolinie austriackich Alp, w pobliżu Salzburga natrafili na dziwne pozostałości dawnych narzędzi i innych przedmiotów. Szybko okazało się, że odkryto ślady niezwykłej społeczności, która swoje bogactwo i wpływy zbudowała na fundamentach z…soli. Prowadzone od tego czasu badania archeologiczne wydobyły z mroku dziejów historię tego regionu i całego okresu nazywanego odtąd przez archeologów halsztackim.

ZOBACZCIE GDZIE TO JEST – Region Hallstatt (Austria)

Pierwsi ludzie pojawili się w okolicach Hallstatt w schyłkowym okresie paleolitu około 12 tys. lat przed Chrystusem, ale to dopiero około 5 tys. lat p.n.e. (to nie pomyłka, już wtedy ludzie znali sól) neolityczny myśliwi i rybacy zamieszkujący rosnące tu wówczas gęste lasy zorientowali się, że ziemia kryje tu niecodzienny skarb – sól. To oni pierwsi zaczęli wykorzystywać pokłady solne poprzez warzenie w glinianych naczyniach solanki uzyskiwanej z wszechobecnych źródeł. Początkowo ilości otrzymywanej w ten sposób soli były zapewne niewielkie i wystarczały do zaspokojenia własnych potrzeb. Szybko jednak zaczęły przynosić korzyści warzyczom, którzy mogli wymieniać je na inne towary. Około 2 tys. lat p.n.e. zaczęto w Hallstatt warzyć sól na skalę przemysłową, daleko wykraczającą poza własne, codzienne zapotrzebowanie. W tym samym czasie ludność kultur neolitycznych kręgu polgarsko-lędzielskiego zamieszkująca m.in. okolice naszej Wieliczki także przyswoiła sobie umiejętność warzenia solanki, czego ślady archeolodzy znajdują w postaci charakterystycznych naczyń na wielu tamtejszych stanowiskach archeologicznych (zobaczcie np. tutaj). W Hallstatt jednak na tym nie poprzestano. Już około 1500 roku p.n.e. rozpoczęto wydobywanie soli metodami górniczymi. Nowy metal – brąz – który pojawił się w tym okresie na tym terenie usprawnił i ułatwił jej wydobycie. Po kilkuset latach Hallstatt epoki brązu zaczęło podupadać i nic nie zapowiadało rozkwitu, który miał dopiero nastąpić…
Około X wieku p.n.e. na tereny Europy dotarł nowy, niezwykły wynalazek – żelazo. Jego odkrywcy, mieszkańcy Anatolii i Armenii już dużo wcześniej zdali sobie sprawę z jego wartości. Na sile i odporności oręża i narzędzi z niego zrobionych budowali swe imperium władcy anatolijskich Hetytów i mieszkańcy syryjskiego państwa Mitanni. Wraz z przybyciem żelaza do Europy zaczął się okres bezwzględnych wojowników, ale i bogatych kupców. W latach 800-400 p.n.e. halsztackie centrum górnicze przeżywało więc okres niesamowitej wręcz prosperity. Wydrążono wówczas blisko 4 kilometry podziemnych chodników i szyby sięgające 300 metrów głębokości!  To właśnie z tego okresu pochodziły odkryte w 1846 roku zabytki, które na początku naszej opowieści zwróciły uwagę badaczy na to miejsce. Konserwujące właściwości soli spowodowały, że w podziemnych korytarzach stemplowanych i umacnianych drewnianymi belkami odkryto od tamtego dnia wiele przedmiotów i narzędzi górniczych pochodzących z tego okresu, często wykonanych z materiałów organicznych, które normalnie nie przetrwałyby do naszych czasów. Młoty, dłuta i pobijaki, łopaty, styliska siekier, usztywniane drewnianą konstrukcją kosze do przenoszenia urobku, łuczywa do oświetlania podziemi, części ubrań – czapki, rękawice, tkaniny a nawet zioła o działaniu leczniczym używane przez górników w epoce żelaza wzbogaciły naszą wiedzę o technikach wydobywania soli w tym okresie ale także o życiu ludzi, dla których sól podobnie jak dla wielickich górników miała wartość złota.

Około 400 roku p.n.e. w okolice Hallstatt przybyli Celtowie. W tym czasie osunięcie się zbocz górskich spowodowało spustoszenie wielu kopalni i zniszczenie chodników oraz chwilowy upadek wydobycia soli na tym terenie. W ostatnim stuleciu p.n.e. otwarto tam kilka nowych, mniejszych szybów i wrócono do warzenia solanki. Wydobycie soli na wielką skalę wznowiono dopiero w średniowieczu choć także w okresie panowania rzymskiego pozyskiwano tu „białe złoto”. Kolejni władcy średniowiecznej Europy przyznawali regionowi halsztackiemu kolejne przywileje zaś u schyłku średniowiecza powstał tu najstarszy na świecie rurociąg do transportowania solanki do warzelni oddalonej o blisko 40 kilometrów.

W 1734 roku podczas oczyszczania starego chodnika oczom górników ukazał się wstrząsający widok. Pod warstwą soli spoczywały doskonale zakonserwowane zwłoki człowieka, którego narzędzia wskazywały, że także był górnikiem. Po dokładnych oględzinach okazało się, że istotnie są to zwłoki górnika, który zginął podczas tąpnięcia w podziemnym chodniku. Tyle, że wydarzenie to miało miejsce około roku 500 p.n.e. czyli jeszcze w epoce żelaza. Austriaccy górnicy wymogli na przełożonych aby pochowano ich dawnego towarzysza na pobliskim, górniczym cmentarzu…

————————–

W Wieliczce na pewno wszyscy już byli, ale warto także odwiedzić Kopalnię Soli w Bochni oraz Kopalnię Soli w Kłodawie.