Nikt z nas nie ma chyba wątpliwości co do wartości miodu i innych produktów pszczelich. Kilka dni temu w czasopiśmie Nature opublikowano wyniki badań, z których wynika dość jasno, że człowiek bardzo wcześnie zainteresował się owocami pszczelej pracy. Badania te pokazały dość jasno, że już około 7 tysiąclecia p.n.e. wykorzystywano wosk i zapewne także miód.

Zespół naukowców z 17 krajów (także z Polski) zajął się analizą naczyń z terenów Europy i Bliskiego wschodu i poszukiwał na nich śladów wosku, zachowujących się do naszych czasów w postaci tłuszczu (ponieważ wosk pszczeli jest estrem, czyli związkiem organicznym opartym na kwasach tłuszczowych). Ślady te pozostały w porach glinianych pojemników, w których ludzie przechowywali różne produkty. Wosk służył zapewne do ich uszczelniania. Najstarsze, znalezione jak dotąd, ślady obecności wosku w pradziejowych naczyniach pochodzą właśnie z 7 tysiąclecia p.n.e. i jak łatwo się domyśli zostały odkryte w kolebce neolitycznych zmian gospodarczych i kulturowych czyli na terenie Bliskiego Wschodu a konkretnie w Çayönü Tepesi i Çatalhöyük na terenie Anatolii, w azjatyckiej części Turcji.

Dzięki udziałowi w badaniach naukowców z takich krajów jak Algieria czy Tunezja wiemy także, że te ważne pszczele produkty wykorzystywali także neolityczni pasterze z Afryki Północnej. To nie powinno nikogo dziwić nikogo kto choć pobieżnie zna historie starożytnego Egiptu. Już około 3000 roku p.n.e., wraz z pierwszymi władcami pojawia się tam bowiem tytulatura królewska a jedno z imion nadawanych władcy w momencie wstąpienia na tron – tzw. imię nesut biti – którego znaczenie tłumaczy się dziś jako Ten, który należy do Trzciny (sut) i Pszczoły the-sacred-language-bee-hieroglyph-300x271(bity). Trzcina symbolizowała tu Górny a pszczoła Dolny Egipt zaś całość wskazywała na panowanie władcy nad dwiema najważniejszymi krainami Egiptu. Wiemy też, że naczynia z miodem umieszczano w niektórych grobowcach. Pszczoły, czy raczej ich pozytywny wpływ na życie ludzi, zostały w ten sposób bezprecedensowo docenione poprzez umieszczenie ich w imieniu najważniejszego człowieka w państwie. Nie ma wątpliwości, że Egipcjanie co najmniej od czasów swoich pierwszych władców znali produkty pszczele. Dla mnie jednak niezwykle ciekawe wydaje się pytanie: kiedy ludzie zrozumieli, że pszczoły które w powszechnej opinii pszczoły są przede wszystkim producentami miodu i wosku oraz pozostałych produktów pszczelich, są dla nas znacznie ważniejsze. Ich wartość jako producentów tych produktów stanowi tylko jedną dziesiątą (a według niektórych obliczeń nawet jedną setną) tego co mogą nam dać jako zapylacze roślin uprawnych i tych dziko rosnących. Niewiele osób rozumie jak ścisłe związki łączą owady zapylające takie jak pszczoły ze światem roślin. Po pierwsze nie można w ogóle sobie wyobrazić sobie istnienia pszczół bez roślin, które dostarczają im pożywienie – pyłek i nektar. Po drugie wiele gatunków roślin nie mogłoby zupełnie istnieć bez owadów, które umożliwiają ich zapylanie. A wśród owadów zapylających pierwsze miejsce zajmują przecież pszczoły miodne.

Kiedy więc nasi przodkowie zdali sobie sprawę, że działalność pszczół to coś znacznie więcej niż ich produkty? Czy neolityczne obserwacje przyrody – potwierdzone wynikami najnowszych badań – obejmowały także tę wiedzę?  Może  z czasem naukowcom uda się odpowiedzieć także na te pytania…