Archeolodzy z Uniwersytetu w Sheffield badają życie codzienne w „państwowym” czyli cesarskim majątku położonym w prowincjonalnej części imperium rzymskiego. To tam tworzono wielkie latyfundia, produkujące żywność na potrzeby państwowych zamówień. Do tej pory niewiele było o nich wiadomo. Cesarze i wielcy obszarnicy i wodzowie Rzymu znani byli głównie ze swoich osiągnięć, dowodzenia legionami, bojowych triumfów czy zdobyczy terytorialnych. Możliwość poznania codziennego, prowincjonalnego życia w takich gospodarstwach to nie lada gratka dla badaczy przeszłości. A zwłaszcza dla tych, którzy kochają wino i jego historię!

WineRomanTimeNaukowcy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu w Sheffield od kilku badają rozległy teren majątku Vagnari we Włoszech. Ostatnio udało im się natrafić na dowody produkcji wina na skalę przemysłową! Tak toczyło się życie arystokratów i wodzów z dala od pola bitwy.

Vagnari położone jest w dolinie rzeki Basentello, na wschód od szczytów Apeninów w rejonie zwanym Puglia (starożytna Apulia), w południowo-wschodnich Włoszech. Region ten od czasu podboju rzymskiego, który miał miejsce w III wieku p.n.e. był powiązany z Rzymem przez jedną z głównych dróg – Via Appia.

Odkryto tu m.in. specjalne pomieszczenia do produkcji wina – cella vinaria – w których wino fermentowało i leżakowało. Zachowały się także unikatowe gliniane kadzie, ciężkie i nieporęczne naczynia, które miały pojemność ponad 1000 litrów i były zagłębione w ziemi aż po wylew tak by utrzymywały stałą temperaturę wina. Było to konieczne w gorącym, śródziemnomorskim klimacie.

Vagnari news image

Badacze z Sheffield podczas eksploracji jednej z winnych kadzi w Vagnari (fot. M.Carrol)

Czasy świetności Imperium Rzymskiego to okres dla wina i enologii prawdziwie złoty! Rzymianie rozsławili potęgę wina w najdalszych zakątkach rozrastającego się imperium. Wino nazywano „wodą Rzymu”. Inna rzecz, że picie wina z wielu miejscach było po prostu zdrowsze niż picie zanieczyszczonej wody. Rzymskie uprawy rozciągały się od hiszpańskiego rejonu Rioja przez Bordeaux, aż po austriacką dolinę Wachau. Któż z nas nie zna znakomitych win z tamtych rejonów Europy?! Wino było integralną i fundamentalną częścią diety Rzymian, ale warto pamiętać także o tym, że stanowiło znaczące źródło dochodów. Na terenie Imperium celowo zakładano winnice i szerzono kulturę winiarską nawet w odległych prowincjach. Poszczególne regiony tak jak dziś konkurowały ze sobą pod względem jakości i walorów win. Czy wiecie, że większość dzisiejszych regionów winiarskich Europy Zachodniej było określonych już w czasach Imperium Rzymskiego?

Rzymianie pracowali także nad technologią winiarską, która za ich panowania znacznie się poprawiła. I tak np. na terenie Galii zaprojektowano pierwszą beczkę, która stała się znanym do dziś konkurentem dla powszechnie stosowanych wcześniej kadzi i zbiorników. W okresie rzymskim pojawiły się także wschodnie wynalazki takie jak…butelki, których genezy szukamy dziś w okolicach Syrii. Stanowiły one jeden z kilku „przyrządów” szczególnie istotnych podczas uczt, służących do nalewania i bardzo poręcznych. Upadek Cesarstwa Rzymskiego spowodował niestety także upadek produkcji wina, no i oczywiście jej znaczne zubożenie…

http://www.romeacrosseurope.com/wp-content/uploads/2015/06/Drinking-Game.jpg

Rzymianom także zdarzało się „przedawkować” wino… (fragment mozaiki z Pompejów)

Ślady produkcji wina, które widać dzięki badaniom w Vagnari pokazują, że była ona tutaj prowadzona na skalę przemysłową. To niezwykła okazja do poznania tego specjalistycznego, winiarskiego rzemiosła i przemysłu, praktykowanego przez mieszkańców. A wszystko w celu pomnożenia luksusu i bogactwa właściciela farmy. Mieszkańcy i pracownicy majątku byli także narażeni na niebezpieczeństwa. Świadczyć o tym mogą odkrywane w części winiarskiej elementy ołowiane. Było ich tutaj bardzo dużo ponieważ ołów służył do produkcji pojemników, narzędzi, rur i innych przedmiotów. Starożytni mogli nie do końca zdawać sobie sprawę z jego szkodliwych cech, które musiały mieć wpływ na ich zdrowie. Niektórzy badacze sugerują jednak, że szkodliwość ołowiu nie była dla Rzymian tajemnicą a ponadto szybkie pokrywanie się np. rur osadem zabezpieczało wodę przed ołowiem.

Badania prowadzone w Vagnari wykazały także, że największe przebudowy i zmiany w obrębie farmy miały miejsce w I wieku n.e. kiedy to posiadłość weszła na stałe do zasobów cesarskich i została przystosowana do produkcji m.in. wina. Ponieważ niewiele cesarskich posiadłości zostało dokładnie przebadanych mamy dzięki Vagnari możliwość poznania zaplecza życia elity a także służących jej pracowników i niewolników. Widać tu jak na dłoni ówczesne podejście do rolnictwa i eksploatacji zasobów przyrody. Najważniejszym zadaniem jakie stawiają sobie badacze jest próba odpowiedzi na pytanie o poziom zróżnicowania gospodarki rolniczej w tego typu majątkach oraz o wpływ uprawy winorośli i produkcji wina na krajobraz regionu. A już teraz można domniemywać, że był on znaczny gdyż produkcja i spożycie wina było w tamtych czasach ogromne. Trudno zresztą dziwić się Rzymianom bo przecież jak pisał Horacy „nic tak jak wino nie rozświetla zacienionych zakamarków ludzkiej duszy…”.

Czytaj więcej: M. Carrol, Imperial wine-making in Roman Italy, The University of Sheffield News, opublikowano 16 marca 2016