Niektóre, znane nam doskonale i lubiane przez nas rośliny, rosły na Ziemi na długo przed pojawieniem się na nim Homo sapiens. Kilka dni temu opublikowano wyniki badań prowadzonych od 2010 roku przez chińskich naukowców, z których wynika że odnaleźli oni najstarsze ślady brzoskwiń i datowali je wstępnie na okres…pliocenu. Najstarsze znane nauce owoce drzewa brzoskwiniowego mają zatem co najmniej 2,5 miliona lat i były świadkiem kształtowania się świata naszych odległych przodków z gatunku  Australopithecus!

Naukowcy z Xishuangbanna Tropical Botanical Garden dokonali odkrycia przypadkowo (tak w nauce bywa często!), podczas prac budowlanych prowadzonych w chińskim mieście Kunming w 2010 roku. Wyniki swoich analiz opublikowali dopiero teraz (możecie je przeczytać tutaj) ponieważ szukali odpowiednich metod do prawidłowego i precyzyjnego datowania swoich znalezisk. Okazało się bowiem, że powszechnie stosowane metody określania wieku artefaktów i ekofaktów, takie jak np. datowanie izotopem węgla C14 były nieskuteczne, ponieważ można je stosować jedynie do szczątków mających nie więcej niż 50 tysięcy lat. Z pomocą przyszła jednak geologia i dzięki wydatowaniu warstw, w których znaleziono skamieniałą brzoskwinię ustalono jej wiek. Wiek, który – przyznacie sami – zapiera dech w piersiach. To co najmniej 2,5 miliona lat (czasy pliocenu czyli drugiej epoki neogenu) czyli moment (sic!) gdy na terenie Afryki żyją nasi odlegli przodkowie z gatunku Australopiteków. Znalezione i opisane przez naukowców „brzoskwiniowe skamieniałości” wskazują na to, że ówczesne owoce były niewielkie (do 5 cm) i pomarszczone. Nie odpowiadałby zapewne naszym dzisiejszym „normom” :). Współczesna brzoskwinia jest bowiem efektem tysiącleci naturalnych i planowych przez człowieka mutacji i genetycznych zmian.

Chińska grafika z drzewem brzoskwiniowym

Znalezienie skamieniałości brzoskwini na terenie Chin nie powinno nas jednak dziwić ( a co najwyżej jego wiek) bowiem właściwie od zawsze łączono jej pochodzenie z tą właśnie częścią świata. Uważa się, że pierwotnie drzewa brzoskwiniowe (Prunus persica) rosły na terenie północno-zachodnich Chin i to tam zostały przez człowieka „udomowione” czyli przystosowane do świadomej i sterowanej uprawy. Oczywiście nie zrobił tego Australopitek a dopiero Homo sapiens, miliony lat po czasach Australopiteków.

Najstarsze archeologicznie rozpoznane ślady uprawy brzoskwiń znane są właśnie z Chin i są datowane na 2 tysiące lat p.n.e. Około tysiąca lat p.n.e. w chińskich manuskryptach drzewa brzoskwiniowe pojawiają się jako często opisywany i wymieniany element sztuki ogrodowej i kulinarnej. Do Europy brzoskwinie dotarły natomiast za czasów Aleksandra Wielkiego (druga połowa IV wieku p.n.e.), przywiezione zapewne przez jego podwładnych na tereny Persji skąd przedostały się do Grecji. Sprzyjał temu klimat – ciepły i słoneczny – który brzoskwinie lubią najbardziej. Wiemy, że brzoskwinie cenili sobie Rzymianie a szczególną popularnością ich uprawa cieszyła się w regionie Emilia-Romagna. Wskazują na to np. malowidła ze zniszczonego przez wybuch Wezuwiusza miasta Herkulanum, przedstawiające właśnie brzoskwiniowe drzewa. Kilka lat temu inny zespół badaczy odczytał kompletny genom brzoskwini i ustalił, że jej udomowienie nastąpiło między V a IV tysiącleciem p.n.e., właśnie na terenie Chin.

Historia brzoskwiń, jak dziś już wiemy, jest jednak znacznie starsza. Jak uważają badacze, którzy znaleźli skamieniałe owoce, mogły one służyć jako doskonale zdrowy i pożywny pokarm wykorzystywany przez żyjącego już na terenie Chin naszego nieco młodszego przodka z gatunku Homo erectus i były świadkami kolonizacji tego obszaru przez człowieka rozumnego w epoce plejstocenu. Drzewa brzoskwiniowe rosły więc na Ziemi na długo przed nami a w czasach historycznych zostały przez nas z sukcesem włączone do repertuaru uprawianych i cenionych roślin.

Następnym razem gdy na bazarowym straganie lub w sklepie zobaczycie kolorowe i pachnące owoce brzoskwiniowych drzew, wspomnijcie ich długą historię i okażcie im należny z racji wieku szacunek… :).